Gdy już wróciliśmy do domu ,zastałam Gośkę z Krzysiem .
- Ooo kogo my tu mamy ? Czyżby Piotrek we własnej osobie ? - uśmiechnęła się cwana .
- Też się cieszę , że Cię widzę - wyszczerzył się .
- Siema Stary - Przybili sobie piątkę.
- Cześć ,cześć Krzysiu .
Gdy już sie wszyscy przywitaliśmy , zrobiłam wszystkim czekoladę . Rozmawialiśmy przez 2 godziny a Bartka nie było .
- Ja wychodzę .
Szybko wzięłam swoją bluzę . Oddałam i podziękowałam Piotrkowi za pożyczenie bluzy .
Za nim wyszłam ktoś mnie chwycił za rękę . Odwróciłam się i ujrzałam Ignaczaka .
- Mogę iść z Tobą ? - zapytał się .
- Jak chcesz . - rzuciłam krótkie spojrzenie i kierowałam się przed siebie .
- Dokąd chcesz pójść ?
- Nie wiem . - zasmuciłam się
- Szukasz Bartka ?
- Tak .
- Ja wiem gdzie jest - rzekł , żeby poprawić mi humor .
- Proszę powiedz mi . Niepokoje się . Boję się , że mu się coś stało . - denerwowałam się .
-Zaprowadzę Cię ale musisz mieć zakryte oczy . - wziął czarną opaskę z kieszeni i zawiązał mi .
Tymczasem :
Piotrek i Małgosia nie wiedzieli co mają robić więc Gośka wymyśliła coś ciekawego .
- Hej a gdyby tak zrobić imprezę - zapytała się Gosia .
- Ale tylko my dwoje ? - zapytał niedowierzanie
- Niee. No co ty . Ty , Ja. Bartek , Korna , Igła i reszta siatkarzy co zaprosimy .
- To wcale nie est głupi pomysł . Czekaj a co z jedzeniem ?
- Zamówimy .
- Okej . To ja ide zadzwonić a Ty się zorganizujesz muzykę i dekoracje - dał całusa w policzek .
- Dobra - zaczerwieniła się .
Zaczeliśmy organizować imprezę .
U Kornelii :
-Jesteśmy już na miejscu . - pytałam z niecierpliwością
- Tak. proszę - zdjął mi opaskę i zauważyłam małą kawiarenkę .
- Ale co to ma znaczyć - Bartekk !! Jak ja się cieszę że Cie widzę - Przytuliłam go ze szczęścia
- To ja idę do Pitera i Gosi na razie - pokiwał nam i poszedł
- Bałam się o ciebie .
- Nie potrzebnie .
- Nigdy tak więcej nie rób - pogroziłam mu palcem /
- Hah . Dobrze - uśmiechnął się
Wypiliśmy
kawę i ruszyliśmy do domu . Droga ubyła nam w świetnych humorach . Gdy
juz prawie dotarliśmy na miejsce usłyszeliśmy głośna muzykę
- Pewnie sąsiedzi wyprawiają imprezę - powiedziałam stanowczo . No chyba że Goosia . To nie wiem co jej zrobię .
Poszliśmy do drzwi . Dziwne te odgłosy od naszego domu dochodzą . Weszłam
- Gosiaaaa . krzyknęłam tak mocno że wszyscy siatkarze odwrócili się w moją stronę
- Pozwól przedstawię ci wszystkich siatkarzy .
I zaczęła . No nie wiem kiedyś to ja zrobię jej imprezę w jej domu .
Gdy
już wszystkich poznałam zaczęły się tańce . Ze wszystkimi zatańczyłam .
Nawet z Igłą i z Cichym . Na koniec został mi Kurek .
- Można prosić - zapytał się uśmiechając się we mnie .
- Oczywiście . Odwzajemniłam śmieszek .
- Jesteś cudowna -
Przyblizył
się do mnie . Objął mnie w pasie . Rękoma gładził moje plecy . . Ja
delikatnie szarpałam jego włosy . I wtedy znowu nasze usta się spotkały .
Całowaliśmy się z jakieś parę minut . Niesamowite uczucie. Chciałam jak najdłużej trwać w pocałunku. Jednak trzeba było powrócić do rzeczywistości .
- Nigdy nie pozwole Ci odejść - gładził moje długie włosy
Przytuliłam się do niego i tak trwaliśmy przez całe przyjęcie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz