wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział IX


Gdy  już zaczął mówić o sobie  , zaczęłam rozmyślać . Wywnioskowałam , że fajnie by było zaprosić Krzysia . Szybko wyciągnęłam telefon i napisałam "esa " do Małgosi .

" Hej . Małgosia załatw  , żeby Krzysiu przyjechał do nas . Fajnie by było gdyby przyjechał , się rozluźnił . Jakby co może u mnie spać mam jeszcze jedną kanapę wolną . Zrobimy sobie taki wieczorek . Całuję ;* "

Odłożyłam urządzenie na bok i zaczęłam się wpatrywać na Kurka .

- Czy musisz ciągle  grzebać w tej komórce . Oddawaj , Już  - Wyciągnął rękę  w moją stronę .

- Nie, nie ma mowy . On jest tylko mój . - odpowiedziałam zdziwiona .

- Nie chcę  na ciebie zaatakować . Dobrze wiesz . No już  . Dawaj .

- Niee .
 

Wstałam i pobiegłam w stronę miasta . Nie rozglądałam się . Biegłam . W pewnym momencie poczułam jak ktoś mnie łapie w pasie .  Wziął  mnie na ręce .

- Hej Bartek to nie fair . - udawałam oburzoną  i Nadal się nie odwracałam .

Koleś zaczął się śmiać . Ten śmiech nie przypominał mi Kurka .  Natychmiast odwróciłam się .

- Cześć Jak ja Cię Długo nie widziałam - Przytuliłam go

- No cześć , cześć .
 

- Co u Ciebie słychać . Jak tu się znalazłeś  ?  - powiedziałam do Piotrka .

- A wiesz przechodziłem sobie aż nagle zobaczyłem Cię  więc pobiegłem za tobą i złapałem Cię .

Nagle dostałam "esemesa "
" Pewnie już mam załatwione . Mam nadzieje że Kuraś nic Ci nie zrobił . Do zobaczenia wieczorem ;*  . A i Krzysiu powiedział że skorzysta z twojej oferty noclegowej :D  "
 

Odpisałam
" Super . Jestem cała , zdrowa i bezpieczna . Do usłyszenia  ;P  "

- Ej . z kim tam sms'ujesz ?

- Z Małgosią . Wpadniesz Dziś do mnie wieczorem ? - uśmiechnęłam się

- Chętnie . Tylko gdzie mieszkasz .

- Na słonecznej - pokazałam język .  - A gdzie jest Kurek  .  ? - zaczęłam rozglądać się po okolicy . - Mógłbyś mnie już postawić ? - zapytałam.

- Dał sobie spokój z tym bieganiem za tobą   , Tak już postawiam Cię. !

- No ale gdzie jest ? - zaczęłam się obawiać

- Nie bój się. Ja tu jestem . 

- Ale chodzi mi o Bartka  - cała drżałam się  .

-   Ey . Spokojnie , Powiedział mi ,  że musiał gdzieś pójść .

- To znaczy ? Gdzie konkretnie ? - zadawałam mu pytania .

- Nie mogę Ci powiedzieć . To sprawa między mną a Kurasiem .

- Proszę . Powiedz mi . - błagałam go

- Nie . Przykro mi . A teraz chodźmy . Zimno się robi  .

- Okej . Ale nic mu nie jest ? jest cały i zdrów ?

- Tak nie obawiaj się .

- Trzymam Cię na słowo . Racja zimno się robi . A ja taka Głupia i bluzy nie wzięłam - schyliłam głowię i posmutniało mi się .

- Trzymaj . - Piotrek Zdjął swoją bluzę i założył na mnie .

- Nie trzeba było . Tobie jest potrzebna . Jak ja zapomniałam mówi się trudno / - chciałam już zdjąć bluzę lecz Nowakowski wyprzedził mnie . Objął mnie ramieniem  i powiedział .

- Nie . nie nie nie . Nie możesz zmarznąć . . Teraz chodźmy bo naprawdę robi się zimno .
 

 Droga powrotna  ubyła nam w dobrych humorach .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz