poniedziałek, 24 czerwca 2013

Rozdział VIII


Nie miałam pojęcia gdzie prowadzi mnie Bartek . Widziałam tylko las . Postanowiłam ,że szybko napiszę sms'a do Przyjaciółki.


" Przepraszam ,że tak odeszłam od ciebie mam nadzieje ,że się nie gniewasz na mnie . Tak wypadło . Idę z Kurkiem jakieś wtajemniczone miejsce , . Jeszcze raz przepraszam . Miłego dnia życzę . Spotkamy się dzisiaj wieczorem ? Całuję ;* "

 

Schowałam szybko telefon do kieszeni i rozglądałam się po okolicy .

- Daleko jeszcze . ? - zapytałam Bartka .

- Nie . Zaraz będziemy na miejscu .
- rzekł .

- Okej . - bez namysłu stanęłam ,

- Co jest ? Dlaczego stanęłaś .
 

- Nogi mnie bolą . Nie wiem czy dam radę iść .

Bez zastanowienia wziął mnie na ręce .

- Co Ty wyprawiasz  ? Kurek . ! - szybko powiedziałam .

- Bolą Cię nogi to pomyślałem , że Cię przeniosę  . 

- Oj co Ty ze mną masz ? Przecież jestem na pewno  ciężka to po co dźwigasz mnie .

- Bo chcę i pozwól Że Cię przeniosę . To dla mnie nic takiego .

- Och . No dobrze .

Przytuliłam się do niego . Usłyszałam wibrację mojego telefony . Na pewno przyszedł sms od Małgosi
.Sięgnęłam  po niego i odczytałam zawartość wiadomości .

" Nic nie szkodzi . Następnym razem powiadom mnie wcześniej . Chętnie się dziś wieczorem Spotkam :D Nie  mogę się do czekać .Na razie Całuję ;** "

Uśmiechnęłam się od ucha do ucha .

- Oo widzę uśmiech . Co jest ? mów mi .

- A Gośka napisała esa  .

- A to rozumiem . Dobra jesteśmy prawie na miejscu . Teraz sama musisz iść .

- No dobraa .
 

Szłam  przodem . Kurek z tyłu ,
 

- Gdzie ja mam iść ? Bartek ?

Nigdzie nie było Bartosza ." No świetnie i co jeszcze mi  się przytrafi  ?" Szukałam go wokół siebie ale nigdzie nie było go .


Weszłam do środka lasu a tam zauważyłam źródło na środku lasu . na polance . Nad nim były błyszczące iskierki . Woń drzew . Zapach świeżości . Usiadłam na polance . Ktoś dotknął mojego ramienia . Przestraszyłam się . Odwróciłam głowę a tam Bartuś .

-Przestraszyłeś mnie .

- Przepraszam . Mam coś dla ciebie . - uśmiechnął się i zza pleców wyciągnął małe pudełko .

- Co to takiego ?

- Zobacz a się przekonasz , - uśmiechnął się znów


Otworzyłam pudełeczko a tam był naszyjnik z wizerunkiem Siatkówki .


- Bartek ja bardzo Ci dziękuję .

- A nie ma za co . Wynagradzam Ci za tą całą aferę przy wesołym miasteczku .


- Proszę nie wspominaj . Będę Ci wdzięczna jeśli nic nie będziesz o Tym mówić . .

- Oczywiście dla ciebie wszystko .

- Słuchaj jak ja się Tobie przedstawiłam to Ty teraz może Mi ? - spytałam zarumieniona .


- A co mi dasz ?


- Teraz mnie zaskoczyłeś . No nie wiem , a co proponujesz ?

- Co od takiej pięknej dziewczyny chciałbym ?


- Ey . Nie jestem piękna . ! - wkurzyłam się .


- Racja . nie jesteś piękna tylko przepiękna, - uśmiechnął się.

- Kuraś . Przestań . ! Musimy się zwijać  . Spieszy nam się  .

- Spieszy  ? A co to takiego ?


- Niespodzianka . ! - pokazałam rządek bielutkich ząbków  .

- Masz piękny uśmiech . - objął mnie ramieniem ,


- Dziękuję .  dobra to może całus w policzek ?


- chętnie

- No to mówkaj - popatrzyłam się w jego cudowne oczy  ,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz