piątek, 12 kwietnia 2013

Rozdział IV


 Szliśmy z 15 minut przez aleje . Troszkę robiło się ciemno ale słońce jeszcze widniało na niebie . Doszliśmy do małej ale przytulnej Kafejki . Bartek otworzył mi drzwi i  wybraliśmy stolik .
 Usiedliśmy do stoliczka . To miłe z jego strony . Kelner podał nam menu .
 

- To co wybierasz- zapytał sie mnie .

- Proszę o  ... kawę Latte ze śmietaną a do tego ciastko . - odpowiedziałam uśmiechając się .
 

- Można prosić . 

- Tak ? Czy państwo już się zdecydowali na wybór ? - zapytał Kelner
 

- Tak . prosimy 2 x kawę Latte ze śmietana a do tego ciastko . - rzekł Kurek 



Zdziwiłam się ,że wybrał akurat to co ja.


- To jak opowiesz coś o sobie Młoda ? - dziwnie sie zapytał


- Ok. Ale coś za coś . - cwaniacko odpowiedziałam mu

- A co byś chciała ? - zapytał się . jakbym coś dużego od niego wymagała .


- Proszę o autograf i o zdjęcie . Jestem nieśmiałą fanką siatkówki . - odrzekłam Mu .


- Masz to jak w banku - zaśmiał się . - dobra to mów.

- Nazywam się Kornelia Błaszczyk . Mieszkam w Gdańsku . Mam 21 lat . Uczyłam się w liceum 
Moim ulubionym sportem jest Siatkówka
. Od 6 lat ćwiczę sztuki walki . Bardzo podoba mi się ten sport . Planuje studia dziennikarskie ale to powoli . A nieśmiała jestem do ludzi , którzy są popularni . Z Gosią przełamałam ten ból do Was . Lubię robić zdjęcia moim ukochanym aparatem i słychać muzyki . Wystarczy ?


- Yyy . Miałaś kiedyś chłopaka. - zapytał się interesująco .


- Nie. na razie nie chcę . Jestem szczęśliwa i pragnę być wolna . Coś jeszcze ?


- Tak. Twój największy autorytet siatkówki ?

- Proste. . No przecież Ty . Tak Bartek . - zaczerwieniłam się .

-Aaa . Ok. Chciałem zobaczyć Twoje rumieńce . Są takie piękne .
.  - popatrzył się na mnie.

- Ty jesteś nie do wytrzymania.

- Wiem , wiem . Mówią mi tak chłopaki . - zaśmiał się

- Bawi Cię to ? - zapytałam niedowierzaniem

- Tak - I to jeszcze jak . - śmiał sie bez przerwy .
 

Wtedy przez przypadek położylismyb razem ręce na stole . Styknęły się . Odruchowo wzięłam rękę na talerzyk

- Co jest ?- powiedział cicho .


- Nic, nic na mnie juz chyba pora . Muszę wrócić do Gosi . Wybacz.

Położyła pieniądze na stole i szłam w kierunku drzwi .

- Poczekaj na mnie ! Odprowadzę Cię . - zrobił tak samo jak ja


- Nie musisz się droczyć .

- Ale ja chcę . Pozwól Mi .! - rzekł  Kurek

- Jeśli chcesz to proszę bardzo . rzuciłam szybki tekst i wyszłam .


Dogonił mnie  i szliśmy milcząc tak wzdłuż  dużych , zielonych , pięknych drzew
. Rozpoczął rozmowę .

- Możesz mi powiedzieć co się takiego stało w kawiarni ? -zapytał się


- yyy . no nie wiem jak ci to powiedzieć . ?

- Wszystko możesz mi powierzyć .

- Gośka dała mi znak ,że mam się zwijać .

-Tylko tyle ?

-Tak .

-Coś kręcisz ! Widać - stanowczo powiedział .

- Nie . Ja mówię prawdę .

- Ja wiem swoje

- Och . Jaki ty jesteś niedowiarkiem .

- Haha. Ja wiem , że to na pewno miało związek w kafejce - zaśmiał się

Milczałam przez całą drogę . Gdy już dotarliśmy do Gosi , przytuliłam ja mocno .

- Co jest Maleńka ?zapytała

-Nic . cieszę ,że jesteś tutaj . - odpowiedziałam cicho .

- Dobra czas się pożegnać - powiedziałam do chłopaków .

Gosia pożegnała się ze wszystkimi .

Musiałam pożegnać sie z Bartkiem. Wszystkimi się już pożegnałam tylko został mi Bartek .

- To do zobaczenia - powiedział jakbym już odeszła na zawsze,

- Na razie Bartek . MAM NADZIEJE , ze się spotkamy , - powiedziałam cicho

- NA pewno się spotkamy . - powiedział i mnie przytulił mocno ,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz